tryb życia nie przypadł jednak skinom do gustu. Pytani o główne zajęcia odpowiadają najczę?ciej: "dużo chlania i opierdalania się". My?l tę rozwijają muzycy z Boots & Braces: "chodzimy na przyjęcia, robimy co nieco z naszymi dziewczynami i inne rzeczy, które sprawiają nam przyjemno?ć". Wychodząc naprzeciw tym zainteresowaniom swych czytelników, redakcja "Klanu" wzywa: "Dziewczyny kochajcie łysych!" i opatruje to wezwanie sugestywnym wizerunkiem odzianej jedynie w bieliznę modelki. Jednak nie wszystkie zdjęcia pornograficzne mogą liczyć na przychylno?ć skinów, tak na przykład wokalista "Kontingen 88" na pytanie: "Czy lubisz pornosy z czarnymi kurwami?" odpowiada: "Nie! Ja nie nawidzę mużynów/" Ten sam "Klan" zamieszcza zdjęcie mocno roznegliżowanej (białej) panienki opartej o kufel piwa i mówiącej: "nie potrafię oprzeć się łysym facetom". Łączy w ten sposób dwa główne nurty zainteresowań skinów, albowiem czynno?cią wymienianą przez wszystkich jest picie piwa - tak opisuje to autor tekstów niemieckiego zespołu Bohse Onkelz: "siedzę tu już dwie godziny, dwie godziny to równa się dwadzie?cia piw, moczu mam chyba po szyję, ale piję za czterech", a polska kapela "Baranki Boże" zapewnia, iż piwo, prócz walorów leczniczych, dodaje tak potrzebnej siły. (W tej sytuacji poważny problem stanowi "przechodzenie polskich browarów w ręce żydowskie i wypuszczanie na rynek piw koszernych", jednak "Odłam Skiny" i na to znalazł sposób - jest przecież jeszcze "nasz narodowy trunek - miód pitny"). Istotnie, prócz picia, muzyki i dziewczyn chyba niewiele skinów interesuje, skoro nawet prezentowany jako wydawca i ideolog jednego z pism młodzieniec przedstawia się następująco: "Jestem sobie Maciek. Nie interesuję się niczym, a raczej muzyką i swoją dziewczyną.", a zespół Polska tak przedstawia dzień skina:
"Budzę się rano, jaka? pustka dokoła
Nie wiem co robić, wstaję, zwykły dzień,
Najlepiej wstać i ubrać buciory
Na miasto wyj?ć i komu? dać w ryj".

MIT DRUGI - MISJA
"Jedyną nadzieją jeste?my my, Skinheads, w nas szansa, teraz my
powinni?my toczyć bieg wydarzeń w kraju, bo nikt inny tego nie potrafi",
piszą
skini - patrioci w "Białej Sile". To dzięki "Krucjacie pod znakiem Kołomira"
(prowadzonej na łamach pisma pod takim wła?nie tytułem) "wydobędą się spod
gruzów egoizmu i obojętno?ci, spod plugawego błota zmaterializowania,
cynizmu, zwierzęcego hedonizmu i konsumpcjonizmu stare polskie, słowiańskie,
indoeuropejskie warto?ci - honor i wierno?ć, duma i godno?ć, po?wiecenie i
męstwo, miło?ć Ojczyzny i nienawi?ć do wszystkiego co wrogie naszej
narodowej tradycji i kulturze".
"Polsce niesiemy odrodzenie
Depcząc podło?ć, fałsz i brud.
W nas mocarze, wiosny tchnienie
W nas jest przyszło?ć, z nami lud."

"Nowy Zakon Rycerski, Bojownicy Ruchu, Nowi Krzyżowcy, Polityczni Żołnierze, Narodowi Rewolucjoni?ci, Kadra - Awangarda Narodu: żelazny u?cisk, zwarty szereg, przykład po?więcenia, zjednoczony legion, bohaterscy wojownicy; wierni przeznaczeniu, spojeni wiarą i ideą gotowi swe życie złożyć w ofierze,
ROBERTAS MAZURKAS
PRZEGLĄD PRASY SKINOWSKIEJ
Motto:
"To o czym mówi ten artykuł to jest poważna sprawa,
której nie należy pod żadnym pozorem lekceważyć"
"Polska Ponad Wszystko" /1991
Uważni czytelnicy prasy skinowskiej, zarówno tej ukazującej się regularnie jak i efemerycznej, jeżeli są przy okazji wnikliwymi obserwatorami skinowskiego ?rodowiska, dostrzegą zapewne, iż ?rodowisko to hołduje wielu mitom, a jednocze?nie wiele z nich stara się obalać.
MIT PIERWSZY - ZDROWA SIŁA
"Punk, rasta, metal - to jedno wielkie gówno, nie mające sensu bycia. Wyglądają tragicznie i przynoszą nam tylko wstyd' twierdzą na łamach "Legionu" muzycy z kapeli Biali Chłopcy. Tacy na przykład anarchi?ci to "brudasy, wszarze i nieroby, a ich ideologia to głównie picie dynksu, ćpanie i homoseksualizm" i oczywi?cie trzeba z tym walczyć, wszak celem jest "Ojczyzna bez narkotyków i homoseksualistów". Póki co jednak, trzeba sobie towarzystwo dobierać tak, jak robi to "zaangażowany w walkę o Wielką Polskę" Paweł - "Wszelkich alkoholików, hitlerowców i innych chujów oczywi?cie pierdolę. Nie chcę mieć z tym zawszonym motlochem nic wspólnego." Zdrowie to nie tylko odpowiednie towarzystwo, trzeba również zadbać o siebie. Mirek w li?cie do "Zwyciężymy" apeluje o siłę i sprawno?ć "a nie uzyskamy tego pijąc jak ?winie i rujnując zdrowie paleniem". Ziny propagują także porządek ("Legion": "nie rzucajcie papierków i petów na ulicę") i higienę osobistą ("Honor" przywołujący pamięć Sławoja i jego sławojek). Higiena przyda się zapewne podczas korzystania z narodowych burdeli, których założenie proponują młodzi chłopcy z "Honoru", powołując się na przykład okupacyjnych Lebensbornów, gdzie "czyste rasowo kobiety uprawiałyby miło?ć na rozkaz i rodziły by przyszłych słowiańskich wojowników". Zapobiegłoby to sytuacmji, kiedy nasze dziewczęta "nadziewały się na te same fiuty, które nie tak dawno tuliła swastyka".
Nie jestem pewien, czy tego rodzaju pomysły pochwala niejaki Z.J. Oenerowski, narodowy moralista rozprawiający się w "Samooboronie Polskiej" 2 szerzycielami pornografii, których jednoznacznie identyfikuje jako semitów, wszak "zalążkiem pornografii była Sodoma i Gomora". "Drugą (po pornografii -przyp. RM) płaszczyzną wynaradawiania są tzw. seks-shopy. (...) Dzieci ulegają emocjom i je?li na ich drodze do szkoły znajdzie się seks-shop, a rodzina nie uodporni, to jest szansa, iż wyro?nie jaki? dewiant czy zboczeniec, za którym pół kraju będzie uganiać po lasach." Jednak "najbardziej zniewalające osobowo?ć są filmy porno", a te najbardziej w Polsce znane produkuje "żydówka z Polski", Teresa Orlowsky. Mało tego, również za pedofilię odpowiedzialne jest "żydowskie plemię z talmudem głoszącym, iż dziewczynka po ukończeniu 3 roku życia nadaje się do współżycia seksualnego". Proponowany przez wspomnianego już autora listu do "Zwyciężymy" ascetyczny
FRONDA WIOSNA / LATO 1995
FRONDA WIOSNA/LATO 1995
158
159