|
|
|||||||||||||
|
|
KONRAD SZYMAŃSKI
NOWY SEKSUALNY ŁAD
Z momentem przyjęcia przez Komisję Konstytucyjną Zgromadzenia Narodowego zapisu w projektowanej Konstytucji RP o "zakazie dyskryminacji z powodu orientacji seksualnej", problem praw tzw. mniejszo?ci seksualnych przestał być w Polsce zagadnieniem teoretycznym. Stat się również zagadnieniem politycznym i prawnym po to, aby za jaki? czas stać się problemem społecznym.
KONSTYTUCJA - BROŃ DUŻEGO KALIBRU
Wniesienie takiego zapisu do przepisów konstytucyjnych wpływa na nasz system prawny u samego szczytu kompetencyjnego. Zgodno?ć materii ustawowej z Konstytucją wymusi zmiany w kodeksie pracy, przepisach dotyczących o?wiaty oraz kodeksie rodzinnym i opiekuńczym. Taka jest natura rozwoju tej antydyskryminacyjnej doktryny - je?li dzi? poseł Ciemniewski, czy nawet sami działacze mniejszo?ciowi, odcinają się od roszczeń z zakresu prawa rodzinnego (od adopcji czy związków na wzór małżeńskich), to za 5 lat przyjdą radykałowie, którzy tego zażądają tym ostrzej przy pomocy inicjatywy ustawodawczej lub skargi konstytucyjnej. Dotychczasowa dyskryminacja kochających inaczej polega wszak przede wszystkim na braku analogicznych do małżeńskich, regulacji majątkowych ("rozwodowych" i "spadkowych") dla związków osób tej samej płci; na braku samej możliwo?ci zawarcia takiego związku oraz braku możliwo?ci adoptowania dzieci. W dalszej przyszło?ci spodziewać się należy nowych regulacji prawa pracy, głównie w związku z pracą w szkołach. Rozwinięta doktryna "zakazu dyskryminacji", z jaką mamy do czynienia np. w USA, zakłada wręcz mniejszo?ciowy numerus clausus w instytucjach publicznych, który nie tylko utrudnia wyrzucanie osób zaliczanych do mniejszo?ci, ale i nakazuje (w odpowiednim dla danego miejsca procencie) ich zatrudnianie. Wprowadzenie tego typu zmian, przy konstytucyjnej normie "zakazu dyskryminacji", będzie konieczno?cią. W innym wypadku będziemy mieli do czynienia z prawodawczym bełkotem, co w tym wypadku miałoby korzystne skutki, ale jakże niszczące byłoby dla kultury prawnej.
Tak mniejszo?ciowa uroczysto?ć ?lubna jak i adopcja dzieci przez mniejszo?ciowe pary, obecno?ć w szkołach - najpierw w programach wychowania seksualnego, potem osobista, czy też publiczna swoboda działań mają na celu przede wszystkim propagowanie zboczeń, czyli poszerzanie mniejszo?ciowej klienteli. Jest to konieczno?cią, biorąc pod uwagę chociażby amerykańskie badania wskazujące na rotację 10 do 110 partnerów seksualnych rocznie w tych ?rodowiskach, co, przy braku społecznej aprobaty dla takich zachowań, staje się nie lada problemem. Do dzi? polskie społeczeństwo, mimo swej skłonno?ci do umiarkowanej rozwiązło?ci, jest silnie impregnowane na zachowania mniejszo?ciowe, słusznie traktując je jako zboczenia i zachowania poniżające. Nowa socjal-liberalna konstytucja ma być kołem napędowym totalnej reedukacji w imię tolerancji dla... No wła?nie. Wobec jakich postaw nasze prawo będzie "zabraniało dyskryminacji"? O co konkretnie chodzi w sformułowaniu "orientacja seksualna"?
|
|
|||||||||||
|
|
GAY 90'S
W odpowiedzi na sceptyczne wobec tolerancji postawy wysuwa się przykłady jedynie niewinnego zacisza alkowy, której rezydentami w oczach ogłupianego społeczeństwa mają być altruistyczni, troskliwi, ponad miarę wrażliwi, delikatni młodzieńcy, odepchnięci przez zło?liwy, brutalny, zawistny i heteroseksualny ?wiat tradycyjnych warto?ci. Jednak obrońcy tolerancji nie zakre?lająjej przedmiotu. Czy ma być to zatem tolerancja czegokolwiek?
Najczę?ciej, jeżeli w ogóle, w kontek?cie tolerancji dla mniejszo?ci seksualnych, wymienia się lapidarne i wysublimowane słowo "homoseksualizm". Jest ono mylące i jałowe (podobnie jak słowo "aborcja"). Bardzo szczegółowo przedstawia, co kryje się za tym słowem-wytrychem dr Paul Cameron w swojej ostatniej książce "The Gay 90's. What the Empirical Evidence Reveals about Homosexuality". Jest to podsumowanie badań naukowych prowadzonych pod przewodnictwem drą Camerona przez szereg lat. Oprócz druzgocącej krytyki raportów Kinseya i Hookera - monumentalnych prac rewolucji seksualnej -zwłaszcza pod kątem zastosowanej przez ich autorów metody statystycznej, dr Cameron przedstawia wstrząsające wyniki badań nad tendencjami w samym ruchu homoseksualnym. Konkluzje podstawowych badań brzmią: 1. zachowania są podobne na całym ?wiecie, 2. epidemia AIDS nie zmniejszyła stopnia "powodzenia" najbardziej zwyrodniałych i tym samym najniebezpieczniejszych zachowań homoseksualnych.
Szczegółowe wyniki badań zawierają następujące dane (są one podawane w procentach - dla USA na 100 procent homoseksualnych respondentów w kolejno?ci lat 1940/1977/1984):
- udział praktyk oralnych - 83/99/100
- udział praktyk analnych - 68/91/98
- udział praktyk oralno-analnych - 59/83/92
- urine sex, czyli spożywanie moczu lub spryskiwanie się nim -10/23/29
- fisting, czyli wkładanie zaci?niętej dłoni lub całego ramienia do odbytu - brak
danych/22/47
- spożywanie kału - bd/4/8
- sadomasochizm - 22/37/37
- praktyki orgiastyczno-publiczne - 61/76/88
- praktyki seksualne z dziećmi - 37/23/24
Wymieniona na ostatnim miejscu hebefilia i pedofilia zyskuje ostatnio, w ?lad za ruchem homoseksualnym, autonomiczny wyraz publicznej batalii w postaci North-American Mań Boy Lovers Association (jest czę?cią wielkiej federacji homoseksualnej w USA), Renę Gayon Society (ich hasłem jest "seks przed ósmym rokiem życia - inaczej będzie za pó?no"), a także The Childhood Sensuality Circies z San Diego. NAMBLA walczy o zniesienie przepisów prawa karnego, zabraniających współżycia seksualnego z dziećmi. Wszyscy razem proponują nowy model rodziny, w którym każdy - tak doro?li, jak i dzieci -dowolnie wybiera swego partnera seksualnego na dzi? - kolegę, "męża", przyjaciółkę, własne lub cudze dziecko...
|
|
|||||||||||
|
|
|||||||||||||
|
|
|||||||||||||
|
|
FRONDA WIOSNA/ LATO 1995
|
|
|||||||||||
|
|
154
|
|
|||||||||||
|
|
FRONDA WIOSNA/ LATO 1995
|
|
|||||||||||
|
|
155
|
||||||||||||
|
|
|||||||||||||
|
|
|||||||||||||
|
|
|||||||||||||
|
|
|||||||||||||